Zadzwoń do nas: 694-080-806

Darmowa przesyłka dla zamówień powyżej 100 zł

Darmowa wysyłka

Dla zamówień powyżej 100 zł

14 dni na zwrot

Gwarantowany zwrot pieniędzy

Gwarancja jakości

Produkty wysokiej klasy

Bezpieczne płatności online

Przelewy24 i Blik

podjazd z kostki brukowej, kostka brukowa polbruk libet bruk-bet nerino kolor grafitowy melanż semmelrock

Układanie kostki brukowej na podjeździe cz. 2 – wykonanie podbudowy pod kostkę brukową

W poprzednim wpisie, który możesz przeczytać tutaj, poruszyłem temat wyboru materiału nawierzchniowego do wykonania podjazdu. Rozważyliśmy opcje kostki betonowej, kostki kamiennej i płyt betonowych dużego formatu. Jeśli jeszcze tego nie czytałeś, warto wrócić do części pierwszej poradnika. Natomiast w tym artykule dowiesz się jak wykonać podbudowę pod kostkę brukową na podjeździe.

Ile podsypki pod kostkę?

Pewnie jako wielbiciel przydomowych prac, korzystałeś z powyższego zapytania w internecie. Muszę Cię rozczarować. Podsypka pod kostkę to nie wszystko. Wiele osób postrzega układanie kostki jako wysypanie na gruncie podsypki i ułożenie na tym kostki. Proces jednak jest o wiele bardziej złożony i warto zadbać o prawidłowe wykonanie tych prac. Kiepska podbudowa nie tylko nie będzie w stanie przenieść obciążeń, na które będzie narażony nasz podjazd. Nieprawidłowa konstrukcja może spowodować uszkodzenie nawierzchni nawet wtedy, kiedy nie będzie ona używana.

Konstrukcja nośna podbudowy ma za zadanie nie tylko znosić obciążenia podczas wjazdu na podjazd autem. Zimą, w obliczu mrozów, namoknięty grunt zmienia swoją objętość – pęcznieje pod wpływem zamarzającej wody. Podbudowa złej jakości, nieprawidłowo wykonana, spowoduje niepożądane ruchy nawierzchni brukowanej podczas przemarzania gruntu. Niestety po odwilży, kostka nie wróci na swoje miejsce. Wyobraźmy sobie teraz ogrom pracy i pieniędzy zainwestowanych w podjazd z kostki brukowej. Przez kilka niewielkich oszczędności, po roku czy dwóch, może nadawać się jedynie do wymiany i szpeci Wasz dom. Nie chcemy tego. 

We wszelkich obliczeniach towarzyszących pracom brukarskim, pomoże Ci również nasz Kalkulator Brukarski. Za jego pomocą obliczysz wagę potrzebnej kostki granitowej, ilość podsypki czy objętość betonu do zamówienia. Zachęcam do korzystania!

Sprzęt potrzebny do układania kostki brukowej

Zanim zaczniemy prace związane z budową naszego podjazdu, warto zaznajomić się z potrzebnymi narzędziami. Bez odpowiedniego wyposażenia prace będą mało wydajne lub wykonane wręcz nieprawidłowo. Większość sprzętu, jeśli chcemy wykonać podjazd samodzielnie, możemy wynająć w lokalnych wypożyczalniach sprzętu budowlanego. Drobiazgi będziemy musieli nabyć na własność. Z podstawowych elementów wyposażenia, na pewno będziemy potrzebować taczki do odwożenia urobku i transportu materiałów po placu. Pręty zbrojeniowe w odcinkach 5070 cm i sznurek murarski pomoże w nanoszeniu poziomów i wyznaczaniu linii obrzegowań. Potrzebna będzie również zagęszczarka. Po markową zagęszczarkę można udać się do wspomnianej wypożyczalni – im cięższa, tym szybciej ubijemy kolejne warstwy podbudowy.

Docelowo „wygodnie” mieć dwie zagęszczarki – ciężka, o wadze 250300 kg będzie znakomita do zagęszczenia gruntu i warstw podbudowy. Lżejsza, ważąca około 80100 kg wygodnie ubije podsypkę i zagęści ułożoną kostkę. Ważne, aby ułożoną kostkę zagęszczać maszyną uzbrojoną w gumę lub elastomer, który oddziela stalową płytę zagęszczającą maszyny od powierzchni kostki. Zapobiega to porysowaniu kostek przez ziarenka piasku i obiciu przez twardą płytę. Wypożyczając zagęszczarkę, powinniśmy zwrócić uwagę na to, czy wspomniana guma jest na jej wyposażeniu. Jeśli nie mamy możliwości zdobycia dwóch maszyn, wybierzmy tą lżejszą. Trzeba będzie jednak poświęcić nieco więcej czasu na wykonanie prac. Warstwy zagęszczenia muszą być cieńsze i musimy wykonać więcej przejazdów w tym samym miejscu dysponując niższą wagą maszyny. Koszt wypożyczenia zagęszczarki waha się w granicach 100250 zł za jedną dobę i jest zależny od wagi maszyny oraz regionu.

Jaka tarcza diamentowa do cięcia kostki?

Do cięcia kostki i obrzeży znakomicie sprawdzi się przecinarka spalinowa z tarczą diamentową do betonu. Średnica tarczy 350 mm zapewni optymalną głębokość cięcia zarówno kostki, jak i krawężników. Poziomice, łaty do ściągania podsypki, rurki lub profile stalowe również powinniśmy znaleźć w wypożyczalni. Przyda się także młotek brukarski do dobijania poszczególnych kostek i prostowania linii, lub zwykły stalowy, jeśli zamierzamy układać kostkę kamienną. Nie zaszkodzi wyposażyć się również w niwelator laserowy do przenoszenia wysokości na dużych odległościach – koszt to około 70 zł za dobę. Do płyt wielkoformatowych niezbędny będzie odpowiedni chwytak – najlepiej działający na zasadzie zasysającego płytę podciśnienia. Mechaniczne chwytaki mogą powodować wyszczerbienia narożników płyt podczas przenoszenia.

Jak widać, zaplecze sprzętowe nie jest ani małe, ani tanie. To co wymieniłem wyżej, jest absolutnym minimum do wykonania prac brukarskich. Już na tym etapie planowania prac warto rozważyć zasadność wykonywania ich bez udziału fachowej ekipy brukarskiej.

Podbudowa pod kostkę brukową

Niezależnie od tego czy zamierzamy podjazd wykonać z kostki betonowej, granitu czy płyt, początkowe etapy prac będą przebiegać prawie jednakowo.

Prace rozpoczynamy od nabicia szpilek – w naszym przypadku kawałków prętów zbrojeniowych, które wyznaczą obrys nawierzchni. Do szpilek przywiązujemy sznurki z dbałością o właściwe spadki. Jest to szczególnie istotne dla swobodnego odprowadzania wody na tereny zielone lub do kratki kanalizacji deszczowej. Jeśli mamy taką możliwość, dobrze jest zadbać o to, aby spadek wynosił co najmniej 2%. Oznacza to, że po ustawieniu metrowej poziomicy przy sznurku w poziomie, z jednej strony będzie się ona stykać ze sznurkiem, zaś na drugim końcu sznurek zachowa 2 cm odległości od poziomicy.

Korytowanie pod kostkę brukową to nic innego jak zebranie wierzchniej warstwy gruntu na odpowiednią głębokość. Możemy wynająć w tym celu koparkę i auto do wywozu urobku z wykopów, jeśli mamy do czynienia z większą powierzchnią. Mały podjazd można wykorytować ręcznie, a ziemię wykorzystać do prac niwelacyjnych na swojej działce. Głębokość koryta dla standardowego podjazdu, który będzie dźwigał jedynie auta osobowe, powinna wynosić około 3540 cm od górnego poziomu kostki. Podczas wybierania ziemi, należy zadbać o to, aby z koryta pozbyć się wszelkiej roślinności i korzeni. Jeśli pozostawimy takie znaleziska pod podbudową, z czasem one zgniją i spowodują wolne przestrzenie do osiadania naszej konstrukcji. Po wybraniu ziemi na zadaną głębokość, prawidłowo jest zagęścić grunt rodzimy. Przez ubicie zwiększamy jego gęstość, co bezpośrednio przekłada się na stabilność i mniejszą zdolność do wchłaniania wody.

Może zdarzyć się tak, że zagęszczarka po wilgotnej ziemi nie będzie chciała się przesuwać. W takiej sytuacji przesypujemy grunt cienką warstwą piasku i po problemie.

Montaż obrzegowania w formie obrzeży, krawężników i palisad

Montujemy te elementy na ławie betonowej o grubości 1015 cm z oporem, czyli betonem po obu stronach tych elementów. Zwłaszcza opór zewnętrzny musi być wykonany solidnie i sięgać co najmniej 1/3 wysokości obrzeża. Będzie on odpowiedzialny za utrzymanie całej konstrukcji, aby podczas eksploatacji „nie rozjechała” się na boki. Do tego celu zamawiamy beton towarowy w klasie co najmniej b15 lub wykonujemy go sami. Beton własnej produkcji wykonujemy w proporcjach 3 części piasku i 1 części cementu. Na tym etapie rozważamy także ułożenie pod nawierzchnią instalacji wodno-kanalizacyjnych (nawodnienie trawnika, odpływ odwodnienia liniowego). To również dobry moment na ułożenie instalacji elektrycznych np. do domofonu czy bramy lub oświetlenia.

Następnie koryto powinniśmy wypełnić piaskiem w wysokości około 15 cm po zagęszczeniu. Piasek będzie stanowić tzw. warstwę odsączającą, odpowiedzialną za odprowadzanie wody spod konstrukcji naszej nawierzchni. Piasek będzie konieczny zwłaszcza, kiedy planujemy wykorzystanie podbudowy betonowej. W różnych regionach Polski, w zależności od rodzaju występowania złóż naturalnych, wykorzystuje się różne rodzaje podbudowy. Na południu kraju, gdzie materiały kamienne są w bardzo przystępnych cenach, przy wykonywaniu podbudowy, głównie polega się na kruszywach łamanych. Na północy, gdzie kamień jest luksusem, zwykle w formie podbudowy stosuje się beton. Warto tu wspomnieć również, że beton, ze względu na swoją wytrzymałość, może mieć w naszym przypadku również cieńszą warstwę. W podbudowie naszego podjazdu w zupełności wystarczy warstwa o grubości 10 cm po zagęszczeniu w klasie betonu b10.

Jeśli zamierzamy użyć kruszywa łamanego do wykonania konstrukcji podbudowy, zamieniamy wyżej wymieniony piasek i beton właśnie na wybrane kruszywo. Mamy zatem warstwę podbudowy o grubości 2530 cm. Najlepiej wybrać do tego celu kruszywo łamane o frakcji (grubości uziarnienia) od 0 mm do 32,5 mm. Trzeba zadbać również o bardzo dobre zagęszczenie takiego materiału, dla wykluczenia możliwości pozostania pustych przestrzeni pomiędzy grubszymi kamieniami.

Układanie betonowej kostki brukowej na podsypce

Czas na ułożenie kostki lub płyt. W zależności od wybranego materiału, przygotowujemy warstwę podsypki. Zacznę od sposobu ułożenia tradycyjnej kostki betonowej (niezależnie od rodzaju, formatu i koloru).

Kostkę układamy na podsypce, czyli warstwie idealnie wyprofilowanego materiału, na który zwyczajnie kładziemy elementy kostki bez dobijania każdego z osobna. Warstwę podsypki, również w zależności od regionu i upodobań, możemy wykonać z piasku płukanego, odsiewek żwirowych lub piasku z cementem. Jest wielu zwolenników układania kostki na piasku z cementem używających argumentu przerastania mchu i chwastów – z betonu nie wyrośnie. Nic bardziej mylnego. Widzieliście brzozy rosnące w rynnach? Tam nie ma betonu, ani piasku. Zielenina wyrośnie w spoinach prędzej czy później bez względu na rodzaj podsypki. Kurz naniesiony w spoiny z wiatrem tworzy znakomite warunki do wzrostu chwastów i mchu. Podsypka piaskowo-cementowa może mieć dodatni wpływ na stabilność nawierzchni, nie jest to jednak koniecznością. Jeśli prawidłowo wykonaliśmy obrzegowanie koryta i konstrukcję podbudowy, zwykły piasek czy żwir „nie siądzie”, bo nie ma gdzie.

Na pewno prace związane z układaniem na podsypce piaskowej czy z odsiewek będą bardziej komfortowe i czyste – nie będziemy biegać po betonie, nanosząc zabrudzenia na kostkę i nie musimy martwić się o związanie betonowej podsypki przed zagęszczeniem kostki. Są także różne szkoły, jeśli chodzi o to, czy podsypkę zagęszczać, czy nie. Jestem zwolennikiem ubitej podsypki.

Nierównomierne osiadanie kostki

Wyobraźmy sobie nierównomierną grubość podsypki, która w jednym miejscu ma 3 cm, w innym 8 cm. Niezagęszczony piasek podczas ubijania osiądzie procentowo, załóżmy 10%. Ułożyliśmy kostkę na idealnie wyprofilowanej podsypce i zagęszczamy ją, aby wyrównać nierówności poszczególnych elementów. W miejscu, gdzie mieliśmy 3 cm podsypki, kostka osiadła o 3 mm, a w miejscu z podsypką o grubości 8 cm, kostka osiadła 8 mm. Rozumiecie? Mamy 5 mm dołek, czyli różnicę wynikającą z różnych grubości niezagęszczonej podsypki. Zagęszczona podsypka jeszcze na etapie przed jej profilowaniem, całkowicie eliminuje ryzyko nierównomiernego osiadania kostki przy zagęszczaniu gotowej nawierzchni.

Dodatkowo ułożenie kostki na podsypce piaskowej lub żwirowej, daje komfort starannego wykończenia prac bez pośpiechu, w przeciwieństwie do podsypki piaskowo-cementowej. Jeśli wykorzystujemy wiążącą podsypkę, w czasie jednego dnia roboczego jesteśmy zmuszeni do wyprofilowania podsypki, ułożenia danego fragmentu kostki, wykonania wszystkich cięć oraz wzorów i zagęszczenia gotowego fragmentu dla wyrównania różnic w wysokości poszczególnych kostek. Ma to wadę taką, że przy zagęszczeniu kostka potrafi się „rozjechać” na zakończeniu bez oporu. Kolejnego dnia mamy fragment nawierzchni do ponownego ułożenia. Wykorzystując podsypki, które nie wiążą, możemy zagęszczenie ułożonej kostki wykonać na samym końcu wszystkich prac na podwórku – niezależnie od tego, jak długo będą one trwały.

Zagęszczanie kostki brukowej po ułożeniu

Kolejny elementem prac związanych z układaniem betonowej kostki brukowej jest jej zagęszczenie. Fabrycznie poszczególne kostki mogą posiadać nierówności w wysokościach poszczególnych elementów. Jest to całkiem normalne zjawisko, kiedy oczywiście mamy do czynienia z przyzwoitymi różnicami w granicach 13 mm. Przed przystąpieniem do ubijania ułożonej kostki zagęszczarką płytową, dobrze jest zamulić kostkę, czyli wypełnić szczeliny pomiędzy elementami czystym, suchym piaskiem. Wykorzystanie do tego celu mokrego piasku, nawet płukanego, może skutkować niemal nieodwracalnym zabrudzeniem jasnych kostek żółtym nalotem.

Gdybyśmy próbowali zagęścić całkowicie niezamuloną kostkę, istnieje spore ryzyko, że podczas prac pofalują się równe linie poszczególnych rzędów, pomiędzy którymi szczeliny nie były wypełnione piskiem. Po zamuleniu nawierzchni trzeba całkowicie usunąć pozostałości piasku z powierzchni kostek. W przeciwnym wypadku jego drobinki mogą zarysować kostkę, a większe pozostałości przy wibrowaniu nawierzchni powgniatają pojedyncze kostki głębiej od pozostałych. Płytę maszyny uzbrajamy w gumę lub elastomer, który ochroni nawierzchnię przed obiciami przez twardą powierzchnię styku zagęszczarki z kostką. Zagęszczanie rozpoczynamy od skrajnych powierzchni i rzędy przejść przesuwamy o całą szerokość maszyny, zmierzając w kierunku środka podjazdu. Cały zabieg warto przeprowadzić w kilku przeciwległych kierunkach. Zagęszczanie ma to do siebie, że ściąga kostkę w kierunku przeciwnym do przesuwu maszyny.

Podczas zagęszczania kostki brukowej zwracamy szczególną uwagę na to, aby nie zawracać maszyną kilkakrotnie w tym samym miejscu. Starajmy się także, żeby zmiany kierunku jazdy odbywały się łagodnym łukiem, nawet jeśli konieczne będzie wjechanie maszyną w miejsce, które już jest zagęszczone. Pozwoli to uniknąć wgniecenia niepożądanych dołków w zagęszczanej nawierzchni. Zagęszczanie przeprowadzamy do skutku, tzn. możemy uznać powierzchnię kostki za zawibrowaną, kiedy nie wyczuwamy pod butem uskoków na poszczególnych elementach, nawierzchnia tworzy jednolitą całość, a zagęszczarka zmieniła charakter pracy – da się wtedy zauważyć, że przesuwa się mniej płynnie i zaczyna lekko podskakiwać, odbijając się od twardej od zagęszczania nawierzchni.

Układanie kostki granitowej na betonie

W przeciwieństwie do materiałów betonowych, kostkę granitową dobrze jest układać na betonie. O ile korytowanie i warstwy podbudowy dla kostki granitowej przygotowujemy niemal identycznie jak dla kostek betonowych, w samym sposobie układania na podsypce mamy już zasadniczą różnicę.

Przede wszystkim każdą kostkę z osobna dobijamy do właściwego poziomu młotkiem. Ale od początku… przygotowujemy sobie front prac w postaci rozciągniętego sznurka lub sznurków pomiędzy obrzegowaniami. Beton towarowy lub robiony ręcznie rozsypujemy na podbudowie i zaczynami układanie. Każdą kostkę warto dobrze obejrzeć z każdej strony i wybrać najbardziej równą powierzchnię. Kiedy trzeba, możemy wygląd danej kostki skorygować, odłupując młotkiem niepotrzebne elementy. Poszczególne kostki kotwimy w betonie poprzez dobijanie błotkiem do wysokości rozciągniętych sznurków, zachowując odstępy pomiędzy kostkami granitowymi o szerokości 510 mm.

Kiedy ułożyliśmy w ten sposób większą powierzchnię, możemy wyrównać ją dodatkowo dobijając większym młotkiem poprzez długą belkę drewnianą. Po ułożonej kostce granitowej staramy się nie chodzić, dopóki nie będzie ona zaspoinowana. Tematyki wzorów układania kostki kamiennej nie będę tu poruszał, ponieważ jest to bardzo wysoka szkoła zaawansowania i jeżeli marzą nam się różę wiatrów, pięknie łuski i inne artystyczne wzory – od razu zlećmy to fachowcowi. Przy wyborze wykonawcy nawierzchni kamiennej, warto poprosić o wgląd do portfolio prac – układanie granitu to wbrew pozorom zupełnie odmienna profesja od układania kostki betonowej, wymagająca poza wiedzą, prawdziwego fachu w rękach.

Jak fugować kostkę granitową lub kamień?

Jeśli z jakiegoś szalonego powodu zdecydowałeś się ułożyć kostkę granitową samodzielnie i dotarłeś do tego etapu, czeka Cię najfajniejsze – fugowanie kostki granitowej. Można tu dużo zepsuć. Mamy tu tak naprawdę trzy możliwości, które uporządkuję w kolejności od najłatwiejszej do wykonania z najlepszym stosunkiem do jakości efektu.

Jak spoinować kostkę granitową fugą żywiczną?

Kostkę granitową możemy samodzielnie zaspoinować gotową, jednoskładnikową fugą żywiczną. Jest to materiał gotowy do użycia zaraz po otwarciu. Możesz wybrać odpowiedni kolor i rodzaj do swojej szerokości spoin w naszym sklepie online Zafuguj.pl z darmową, natychmiastową wysyłką kurierem.

Fuga przyjeżdża w plastikowym wiadrze o wadze netto 25 kg. W środku znajduje się próżniowy worek, w który zapakowana jest fuga w atmosferze ochronnej bez dostępu powietrza. Fuga żywiczna wiąże w kontakcie z powietrzem, jest gotowa do użycia, a woda ułatwia aplikację, lecz nie bierze udziału w wiązaniu. Po rozcięciu worka zalej fugę wodą – zapobiegnie to niepożądanemu wiązaniu materiału przed wykorzystaniem, a spoina będzie cały czas gotowa do użycia. Jeśli nie wykorzystasz całego materiału, w takiej formie możesz ją również przechowywać praktycznie bezterminowo. Następnie dobrze zwilż wodą kostkę i spoiny, po czym rozsyp pożądaną ilość fugi żywicznej na kostkę – nie musisz obawiać się zabrudzeń, będą niegroźne.

Fuga żywiczna to połączenie drobnych piasków z bezbarwną żywicą i odpowiednią chemią. Kiedy na powierzchni kostki po fugowaniu zostaną drobinki fugi, to nic! Wykruszy się podczas eksploatacji i kostka pozostanie czysta. Rozsypaną fugę należy przegarniać gumową ściągaczką do wody zraszając ją wodą co jakiś czas. Materiał pod własnym ciężarem wypełni spoiny, a naszym zadaniem będzie ładne wyprofilowanie jej powierzchni za pomocą ściągaczki. To wszystko! Proste, prawda?

Dodatkowo taka spoina będzie odporna na wypłukiwanie, kiedy zajdzie potrzeba umycia podjazdu.

Fugowanie kostki granitowej mączką granitową lub żwirem

Drugim najłatwiejszym sposobem na zafugowanie kostki kamiennej jest wypełnienie spoin drobną mączką granitową lub drobnym łamanym żwirem. Rozsypujemy mączkę na ułożoną nawierzchnię i przemiatamy miotłą do uzyskania zadowalającego efektu, a w razie potrzeby, czynność powtarzamy. To wszystko. Materiał taki po zaklinowaniu będzie tworzył stabilne oparcie dla poszczególnych kostek. Gorzej z wyglądem… o ile zaraz po zaspoinowaniu efekt będzie bardzo zadowalający, po pewnym czasie może rozczarować. Spoiny z takim materiałem będą doskonałym środowiskiem do wzrostu chwastów i mchu. Jeśli jesteś właścicielem stylowego dworku, mech w spoinach granitu może nawet dodać uroku, jednak niezwykle rzadko wygląda on ładnie. Zazwyczaj jest taka złośliwość, że kiedy liczymy na ładny mech, w spoinach wyrosną chwasty.

brick paving stones with moss

Utrzymanie w czystości tak zafugowanej kostki też niestety nie należy do przyjemności. Przy każdej próbie umycia kostki będziemy borykać się z wypłukanymi spoinami, które chlapią pod ciśnieniem na wszystko dookoła i trzeba je uzupełniać świeżym materiałem.

Fugowanie kostki granitowej suchym betonem

Najtrudniejsze rozwiązanie jakie możemy zastosować przy budowie podjazdu z kostki granitowej. Szczerze poleciłbym tę metodę fachowcowi i to sprawdzonemu. Tego typu prace najlepiej wykonywać przy dobrej pogodzie i całkowicie suchej kostce. Przygotowujemy suchy beton z piasku i cementu w proporcji 1:3, czyli jedna część cementu do trzech części piasku. Gotową zaprawę rozsypujemy na nawierzchni i rozprowadzamy w spoinach za pomocą miotły. Trzeba postarać się o jak najdokładniejsze usunięcie pozostałości betonu z powierzchni kostek. Należy tu pamiętać, że mamy do czynienia z kostką granitową łamaną, o nieregularnych kształtach i porowatej strukturze, co skutecznie utrudnia to zadanie.

Kiedy już sucha zaprawa piaskowo-cementowa jest rozprowadzona w spoinach, a powierzchnie kostek możliwie najdokładniej oczyszczone, możemy przystąpić do kolejnego etapu. Teraz czas na wodę i życie na krawędzi;) Od tego etapu prac w dużej mierze zależy efekt końcowy. Woda ma za zadanie dogęścić beton w spoinach dla stworzenia zwartej struktury i oczyścić powierzchnie kostek z betonowego pyłu. Zadanie to należy wykonywać ostrożnie i z wyczuciem, ponieważ zbyt silny strumień wypłucze beton ze spoin. Jeżeli przesadzimy z ilością wody, mleczko cementowe wypłynie na wierzch, a gotowe spoiny będą mocno osłabione przez pozbawienie ich substancji wiążącej. Poza tym istnieje duże ryzyko, że wypłukane mleczko cementowe pozostanie na powierzchni kostki do zaschnięcia – takim sposobem zostaniemy z trwale zabrudzoną kostką.

Czyszczenie tego typu zabrudzeń na kostce granitowej, będących efektem fugowania suchym betonem będzie bardzo pracochłonne i drogie. Zabrudzenia po fugowaniu możemy usuwać agresywnymi środkami do usuwania zabrudzeń cementowych na bazie kwasów, jednak nie będzie to takie rozwiązanie, a zużycie preparatu na kamiennej kostce potrafi być bardzo duże.

Myślę, że wystarczająco wyczerpałem temat układania kostki granitowej i z czystym sumieniem możemy przejść do omówienia kolejnego rodzaju materiału.

Układanie płyt betonowych na podjeździe

Technologia układania dużych płyt betonowych również będzie różnić się od kostki betonowej i granitu. Ponownie zostawiamy już temat przygotowania podbudowy, ponieważ będzie ona identyczna i przejdziemy do podsypki.

Tu mamy większą dowolność na czym spoczną nasze wymarzone płyty. Nie ma większego znaczenia, czy do podsypki użyjemy piasku, suchego betonu czy żwiru. Podsypkę przygotowujemy o równomiernej grubości na całej powierzchni, w tym przypadku niezagęszczoną. Po płytach dużego formatu nie jeździmy zagęszczarką, ponieważ grozi to pęknięciem płyty. Każdą położoną płytę na niezagęszczonej podsypce dobijamy do właściwej wysokości i stabilności młotkiem brukarskim.

Z uwagi na niedokładność odlewów materiałów brukarskich może zajść konieczność ponownego podniesienia płyty i skorygowania wysokości podsypki. Nie będzie to łatwe zadanie. Świetnie sprawdzają się tutaj chwytaki podciśnieniowe, które z szacunkiem dla naszego kręgosłupa, pomogą dźwignąć wygodnie taki gabaryt. Jeśli mamy do dyspozycji nawet niewielką koparkę czy ładowarkę, możemy zawiesić taki chwytak na ramię maszyny. Zwłaszcza przy decyzji o zastosowaniu dużych płyt betonowych rekomenduję zatrudnienie profesjonalnej firmy. Gdy zdecydujemy się na prace samodzielne i najmiemy do tego celu odpowiedni chwytak z koparką, może okazać się, że oszczędność z takiej decyzji zjadła wypożyczalnia.

W dalszym ciągu wahasz się nad ostatecznym wyborem? Rozważasz wykonanie samodzielne lub zlecenie prac brukarskich Firmie? W trzeciej serii tego poradnika, którą opublikuję już za tydzień, postaram się wyjaśnić jak wybrać właściwą ekipę i nie dać się oszukać. Opowiem również o składnikach ceny kompleksowej usługi, ponieważ cena zakupu kostki i koszt robocizny, to tylko część tego, na co musimy się przygotować. Tymczasem jeśli coś jest dla Ciebie niejasne lub chciałbyś zadać pytanie, pisz śmiało w komentarzu poniżej. Do poczytania!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Darmowa wysyłka

Dla zamówień powyżej 100 zł

14 dni na zwrot

Gwarantowany zwrot pieniędzy

Gwarancja jakości

Produkty wysokiej klasy

Bezpieczne płatności online

Przelewy24 i Blik